A uuuuuuuuuuu

Spotkanie autorskie z Anią Maziuk odbyło się 25 września w Pyrzyckiej Bibliotece Pyrzyckiej – Kaplicy św. Ducha.


Było to moje pierwsze spotkanie autorskie, w którym uczestniczyłem i bardzo mi się spodobało. Dodatkowo tematyka, była dosyć niezwykła, dotyczyła głownie wilków. Jednak tematyka została przedstawiona  bardzo kompleksowo i szerokim spojrzeniem. To co mi bardzo zaimponowało, że nie  było to spojrzenie ortodoksyjne, tylko osoby potrafiącej wysłuchać argumentów drugiej strony i przynajmniej częściowo  starać się zrozumieć drugą stronę. 

Osobiście jestem przeciwny i nie rozumiem bestialstwa w stosunku do zwierząt. Przecież one też czują. Nie zrozumiałe jest dla mnie polowania, urządzane tylko dla przyjemności. Oczywiście, polowanie, aby zdobyć pożywienie, jest uzasadnione… ale poluj tylko tyle, ile potrzebujesz… a nie dlatego. że masz jeszcze 5 naboi, to wykorzystasz każdy. Bardziej skomplikowany jest aspekt, polowania w celu utrzymania pogłowia zwierzyny. Zacząłem się teraz zastanawiać, czy można by coś zmienić w tym zakresie. Osobiście, nadmiar saren, spowodował, że 3 razy mój samochód miał bliskie spotkania z nimi.

Sprzedaż polowań dla dewiz, też jest wątpliwa moralnie, czy to jest w „zakresie” pierwotnego wykazu ilościowego do odstrzału, czy może ten wykaz został „sztucznie” zwiększony.

Dla mnie zupełnie nie zrozumiałe jest jak myśliwy, operujący bronią palną, nie jest w stanie odróżnić rowerzysty, czy mieszkańca domku w lesie od dzika. No żesz kurczaki, jaaaaak? Przecież jeśli teraz co roku słyszu się o kilku tego typu przypadkach (nie mówiąc o tym ile zostało zamiecionych pod ziemię), to jest praktycznie  jak danie małpie strzelby.

Chyba zbytnio odbiegłem od głównego wątku, poniosło mnie trochę 😛 Bardzo pozytywne było spostrzeżenie, że w niektórych rejonach Polski, ludzie są świadomi obecności  ludzi i odpowiednio są przygotowani na ich sąsiedztwo. Tak, wymaga to dodatkowych przygotowań i kosztów (np., zakopanie siatki ogrodzeniowej przynajmniej 0,5m w głąb ziemi. Zrozumienie jak funkcjunje rodzina wilków jest bardzo istotne. W Polsce jest stosunkowo mało wilków, mają duże terytoria o powierzchni od 200 do 400 km2. W obszarach górskich, te terytoria są mniejsze. Wilki potrafią się szybko przemieszczać, około 20 km dziennie. Słowo „wataha” jest nadużywane, bardziej powinno się mówić o rodzinie. Rodzina zazwyczaj ma w okolicach 6 osobników. W zależności od miejsca zamieszkania rodziny, ich sierść różni się barwami, aby bardziej wtopić się w otoczenie. 

Dopiero zaczynam czytać książkę https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4981052/instynkt-o-wilkach-w-polskich-lasach Jestem po kilku rozdziałach i zaczynam wciągać się w ten reportaż. Również podczas spotkania autorskiego, kupiłem książkę o misiach https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5130961/niedzwiedz-szuka-domu

 

Instagram Anin Maziuk

Facebook Ania Maziuk

Strona wydawnictwa Czarne

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *